Przepraszam że dopiero
po czasie zauważyłam
w Twoich słowach miłość
jakże podobną do mojej.
Przepraszam że przed Tobą
inni pochylali głowy
mijając mnie idącą alejkami
wśród przepięknego kwiecia.
Przepraszam za onieśmielenie
którym zbyt długo Cię darzyłam
nie wiedząc jak cierpisz
widując mnie tylko z daleka.
Przepraszam że zakochałeś się we mnie
nie zważając na słowa poetów
szkoda że niektóre dziś zapomniane
żyjące jednak w umysłach zakochanych.
Przepraszam za to że przepraszam
a czynię to ponieważ to słowo
wydaje się tu odpowiednie
wydaje się tu wskazane.
Podejdź... może porozmawiamy...
Pięknie napisane... Jeżeli jest możliwość naprawienia pewnych rzeczy to jak najbardziej trzeba to zrobić...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Dziękuję bardzo... i tak, słowa przepraszam nigdy za wiele...
UsuńPozdrawiam również serdecznie...
Chcę napisać komentarz, ale moje słowa będą sprzeczne. Chciałoby się powiedzieć nie przepraszaj (bo nie ma się wpływu na to, co kto czuje) i przepraszaj, bo pięknie to robisz. Serdecznie pozdrawiam 🤗
OdpowiedzUsuńCelnie zauważyłaś ten drobny niuans Droga MaB. Faktycznie bywa tak, że w różnych sytuacjach wahamy się, przeprosić czy nie. Dziękuję. Wolę przepraszać, i dodam, że lubię to słowo.
UsuńPozdrawiam serdecznie...
Czasem warto, prawda?
OdpowiedzUsuńNawet chociażby po to, żeby móc spokojnie zasnąć...
Otóż to... a po drugie, mówienie przepraszam nie boli...
UsuńPozdrawiam serdecznie...
Nie wszystko można naprawić, ale można szczerze przeprosić, czasem to już wiele...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Dobrze powiedziane... bardzo dobrze...
UsuńI ja serdecznie Cię pozdrawiam...