30 stycznia 2024

W b r e w porządkowi

Myśli biegną bezładnie

Jak się która nasunie

Bezładną mają składnię

Która, skłóca ich naturę.


Mają czas wędrować

Niczym się nie krępują

Mają czas generować

Sens, potem go budują.


Wędrują swoimi ścieżkami

Naznaczonymi a ja je spisuję

Na gorąco i zbieram łyżkami

Potem, lekko je podczesuję.


Czasem myśli się chwieją

Niekiedy koślawieją

Bywa że dziurawieją

Wątpią, lecz w końcu się precyzują.


Wtedy zdradzają swój sens

Głośno i wyraźnie

Z zachwytu wtedy drżę

Nie rzucam nimi, gdzie popadnie.


Nie wkładam też ich do szuflady

Nie porządkuję według alfabetu

Niektóre z nich czekają dekady

By, przybrać formę amuletu.


Pociąga mnie szalony nieład

Tak artystyczny w swej prostocie

Jestem w tym cała ponad

Rzecz tę, ujmując w istocie.


Wbrew porządkowi myśli zbieram

Czy zalecane to jest czy słuszne?

Ja się przy tym nie upieram

Nie cierpię z tego powodu, katuszy.


Wszak człowiek żyje po swojemu

I po swojemu swój świat układa

Nie musi układać go po bożemu

Ot, taka pod prąd słowna parada. 

29 stycznia 2024

S ł ó w k o do...

Iskierka prawdy się przyda

każdemu

Przybliża bowiem ścieżki 

nieznane

I z każdym krokiem odkrywa

odważnie

swe liczne krawędzie i brzeżki.


Rozprasza tajemny mrok

wiedzy

Zdziera z urojeń mgłę

białą

Z trudem naprawia wzrok

człowieczy

Ten wpada jak ziarnko w gęstwinę tę.


Twój świat ciemnością się otula

gęstą

Lecz Ty śnij dobrze snem 

spokojnego

Pozwól niech Twoja mądrość pohula

tuż obok

Niech nie obrośnie gęstym mchem.


Rozjaśnij świat mądrości iskierką

gorącą

Spraw by ścieżka znaną się

stała

Odkrywaj ją niech barierką

nie stanie

I przepędź wreszcie tę białą mgłę.


Świat i Wiedza wszak Twoimi są

Młody!

Słuchaj jak dźwiękami brzmią

wokół!

Nie depcz wartości bo niosą

dobro!

Nie depcz, bo znowu pójdziesz nogą bosą! 

28 stycznia 2024

C u d e ń k o

Kiedy się nagle pojawiam

Zachwyt świata wywołuję

Wtedy piórka na sztorc stawiam

Odważnie w wielu filmach występuję.


O kolorze swych piórek

Wspomnę nieśmiało tylko tyle

Że są kolorowe

Śmigam kochani, widzimy się za chwilę.


Lśnię w locie niczym promień

Wabię oko nawet ciuszkiem

Wdzięcznie łepek przechylam

Gdy o gałązki trę brzuszkiem.


I lubię pić soczek

Nie tylko z kielicha

Pomaga mi długi dziubek

Więc na pyłki nie kicham.


Błyskotka żadna ze mnie

Zapewniam nic z tych rzeczy

Każdy może mnie spotkać

Gdy spotka, nie zaprzeczy.


Estetycznie i szybciutko

Skrzydełkami macham

Wtedy w powietrzu równiutko

Wiszę i haustem życia się sztacham.


Rzecz w tym moi drodzy

Że jestem tyci tyci taki

Tyci, ale jakże śliczniutki

Jak inne w moim świecie nieboraki.


Wiedz, że gość wyjątkowy ze mnie 

Rzadko spotykanej urody

Niejeden zazdrośnik przy mnie blednie

Chętnie z takimi fruwam w zawody.


Zgadnij kim jestem

Drogi przyjacielu

Podpowiedź ukryta 

W słowach niewielu.  

25 stycznia 2024

Ludzki l o s

Tak bardzo zapętla się wciąż

Tak kolorową serpentyną wije

Jeden drugiego zabija mąż

Za coś co potem niczyje.


Bogactwa za brudny szmal

Zbierane bez opamiętania

Tak goni nie patrząc w dal

Nie czując własnego miotania.


Moment w tym pędzie szalonym

Ot... na sekundę przystaje

I Ty przystajesz zdziwiony

Poznajesz? Tylko się tak wydaje.


Zawsze kogoś zadziwia

Choć zadziwienie trwa latami

I tak wzrok obrazek przekrzywia

I błądzi pomiędzy pętlami.


Czas wolniej tu nie działa

Na jego jakość nie ma wpływu

To jest jak myśl jak pewna stała

Wyglądająca  zza szkiełka obiektywu.


Los tyle szczęścia mi darował

Czy przez to jestem mądrzejsza?

Ooo... dar pięknie się uchował

Lecz ścieżka nie stała się równiejsza.


Życie i świat to żaden raj

I każdy z nas wie od początku

Nieważne kogo jest ten kraj

Los rzuca nami bez wyjątku.


Nie zawsze można ciężar unieść

Bogactwa czy popularności

Pycha i  e g o mogą zwieść

Kłamać o życia atrakcyjności. 


Pijanym ze szczęścia krótko się bywa

Otwierasz oczy i co postrzegasz?

Że obietnica to tylko zgrywa

A szczęście chwilami tylko miewasz.


Los nieskończenie szyki miesza

Wciąż barwną się serpentyną wije

Bywa odwrotnym odbiciem flesza

Prowadzi w mrok, gdzie dusza gnije.


Lecz zdarza się że słońce przyświeca

Rozjaśnia mrok i ścieżkę życia

Nadzieję w sercu promykiem wznieca

Uśmiech? Ot i element odkrycia.  

22 stycznia 2024

Ż y c i e

To co się nam przydarza - wokół

To że się śmiejemy razem

To że spacerując o zmroku

Wiesz, że to co wokół jest drogowskazem.


To co określamy - szczęściem

To że szczerze w nie wierzysz

To że z każdym w nie wejściem

Wiesz, że nie można go zmierzyć.


To co zwiemy - mądrością

To zdobycz nad zdobycze

To całość zwana wartością

Wiesz, bo tak sobie życzę.


To co w nas - cierpliwość

To z czym się mierzymy

To coś czego nigdy dość

Wiesz o tym, mimo że sami przeczymy.


To co w głębi - współczucie

To dar niewielu znany

To nie nadaje się do szczucia

Wiesz, bo jest nam tylko raz dany. 


To czym się delektujesz - życie

To coś cenniejsze od złota

To nie tylko jałowe gnicie

Wiesz, to najsmaczniejsza pychota.


To co już znasz - przeszłość

To obciążenie

To co tu przeżywasz - teraźniejszość

To ciągłe żmudne dążenie

To co cię czeka - przyszłość

To twoje wyobrażenie

Wiesz, że to co nastąpi to przyszłe zmartwienie? 

8 stycznia 2024

W i a t r

Chciałabym być jak wiatr  

Mogłabym hulać tu i tam 

Po świecie

A co 

Ot tak gdzie popadnie.


Szybowałabym raz w górę raz w dół

Byłabym burzą

Trąbą powietrzną

A co

Wachlowałabym twarze składnie.


Ślizgałabym się po szczytach gór

Głaszcząc ich stoki strome

Frunęłabym lekko 

A co

Szturchałabym drzewa  zgrabnie. 


Huraganem bym była

Co losem ludzi rządzi

Przeganiałabym zło 

A co

Niech szczęścia ciut na nich spadnie.


Wirowałabym i tańczyła

Aż do utraty tchu

Zagłuszyłabym krzyk i łzy

A co

Niech dusza wyrzuci swe wyznanie.


Wietrze nie żałuj mi swych skrzydeł

Podaruj je choć na chwilę

Niech raz spojrzę z góry

A co

Może twój dar przerwie me  łkanie.


Chciałabym być jak ty mój wietrze

Świat wtedy należałby do mnie

Ogarnęłabym go ramionami

A co

Może dostrzegłby moje staranie? 

31 grudnia 2023

NOWY R O K 2024


Tuż za rogiem Nowy 2024 Rok, z tej okazji życzę: 

- by spełnienie i radość wszystkich nas nie opuszczały, 

- by każdy dzień przynosił nowe możliwości, 

- by marzenia spełniały się z prędkością światła, 

- by  z d r o w i e  nie szwankowało. 

 Życzę: 

- by kolejny Rok był dla Was sumą niezapomnianych chwil, gradem sukcesów i hossą coraz to nowych inspiracji do nowych i odważnych wyzwań.


WSZYSTKIEGO NAJ... NAJ... NAJ... NAJ... NAJLEPSZEGO Z NOWYM 2024 ROKIEM!!!

 

20 grudnia 2023

Ś W I Ę T A



Zapada wigilijny wieczór 

Jedyny taki w roku

Przez okna wnika Noc święta

I wszem zwiastuje spokój.

Przy stole Rodzina zasiada

Świętym opłatkiem się dzieli

I nuci słowa ballady

O Gwiazdce pierwszej na Niebie

Wróżącej przyszłe szczęście

Na Ziemi.


Na stole obrus biały

Wśród potraw płonące świece

Z kominka biją skry strzały

Jak ciepło ku naszej uciesze.

Jak miło jak ślicznie z choinką

Jak barwną w łakocie bogatą

Dzieci zapatrzone stygną

Dorośli ze wzruszenia płaczą.


Ich twarze dobrocią upiększone

Ot i pierwsza Gwiazdka już błyska

Wigilia! Święta! światło przygaszone

Atmosferę buduje domową.

Zanim zaczniesz świętowanie

Zanim słów dobierzesz rymy

Pomyśl o więzi budowaniu

Wspomnij swoje czyny.


A potem niech zamilknie słowo

Co doskwiera niech wnet zblednie

Zaś w to miejsce dobro stanie

I nadzieja żywiołowo

Niech narodzi się zbiorowo

Czas już na kolędowanie.


Zapadł wieczór wigilijny 

Inny jednak tajemniczy

Trochę melancholijny

Malowniczy.


Ach jak chciałoby się świat kochać

Jak chciałoby się tworzyć chwilę

I mieć moc by błędy cofać.


Mieć choć odrobinę siły

By życzeń słowa się spełniły.

Życzę 

15 grudnia 2023

M O D L I T W A

Patrzę na te łąki

Na te polany leśne

Na te cudowne drzewa

Na ten niezwykły kwiatostan

I myślę

Jakie to wszystko piękne.


Patrzę w przestrzeń

Po horyzont

Po styk nieba z ziemią

Po bezkresność

I myślę

Jakie to wszystko potężne.


Patrzę na moje miasto

Na architekturę ulic

Na przechodzących ludzi

Na bawiące się w parku dzieci

I myślę

Jakie to wszystko kochane.


Patrzę na swój dom i na siebie

Na swoje dzieci

Na pięknego zdrowego wnuka

Podziwiam

I myślę

Jakie mamy szczęśliwe życie.


Patrzę na swój kraj

Na jego urokliwe krajobrazy

Na ukochane góry

Na znane miejsca

I myślę

Jakie to wszystko moje.


Chciałabym

By to wszystko co kocham

Nigdy nie zniknęło.