Wystarczy że spojrzysz
a już się otwieram
Wystarczy że mrugniesz
już miłość we mnie wzbiera.
Ruch jeden wystarczy
bym zareagowała
Dotyk jak nie dotyk
żadna ze mnie skała.
Gdy siedzisz bez ruchu
z zamyślonym spojrzeniem
Gdy ja w kuchennym fartuchu
bladym twoim cieniem
Jestem przepełniona szczęściem
i jakby nieszczęściem
Bo jesteś i nie jesteś
to jest moim piętnem.
Pienią się uczucia
pachną tlenem jesiennym
Skrzypiące drzwi bez okucia
przypominają to co względne.
Wystarczy tylko spojrzenie
a żyję i wciąż cię zaklinam
Patrz jak miłość nas grzeje
rozdział sam się dopina...
... a to tylko spojrzenie...